Gładzie gipsowe
Wyrównujemy ściany i sufity pod malowanie albo tapetę. Gładź sprawdza się dopiero wtedy, gdy przy bocznym świetle nie widać żadnej fali.
Zobacz zakres pracMalujemy ściany i sufity w mieszkaniach, domach oraz lokalach. Przygotowanie podłoża traktujemy poważnie, bo od niego zależy, jak farba się położy.
Wycena po oględzinach, bez opłaty za dojazd na terenie Krakowa
Odpowiadamy w godzinach pracy, od poniedziałku do piątku.
Formularz się nie załadował. Zadzwoń albo napisz bezpośrednio, odpiszemy tak samo szybko.
783 455 501 lukaszych11982@gmail.comMalowanie mieszkań w Krakowie wygląda z zewnątrz na najprostszą robotę remontową i właśnie dlatego tak często wychodzi źle. Farba kryje wszystko na godzinę, a potem światło z okna pokazuje każdą falę na ścianie, każde niedoszlifowane przetarcie i miejsce, gdzie wałek się zatrzymał. U nas malowanie zaczyna się od podłoża, nie od otwarcia wiadra.
Zanim położymy pierwszą warstwę, sprawdzamy, co jest pod spodem. Stara farba klejowa, która pyli pod palcem, wymaga zmycia do gołego tynku. Ściana po zerwanej tapecie zwykle potrzebuje przeszlifowania i wyrównania. W mieszkaniach z wielkiej płyty często trafiamy na pęknięcia na styku płyt, które trzeba rozciąć, zabezpieczyć siatką i dopiero wtedy malować, inaczej wrócą po jednym sezonie grzewczym.
Pracujemy w mieszkaniach, w których ktoś mieszka, więc zabezpieczenie to nie jest dodatek do oferty. Meble idą na środek pokoju i pod folię, podłogi pod tekturę albo włókninę, framugi i gniazdka pod taśmę. Malowanie mieszkań w zamieszkanym lokalu wymaga też planowania kolejności, żeby dało się normalnie spać i korzystać z kuchni przez cały czas trwania prac.
Kolory dobieramy razem z klientem, ale mówimy wprost, kiedy coś się nie sprawdzi. Głęboka intensywna barwa na ścianie pod oknem będzie wyglądać inaczej niż na próbniku w sklepie. Matowe farby ładnie wyglądają w salonie, ale w przedpokoju i w pokoju dziecka szybko zbierają ślady. Takie rzeczy lepiej wiedzieć przed malowaniem niż po.
Sytuacje, w których malowanie w naszym wykonaniu sprawdza się najlepiej.
Odświeżenie ścian to najtańsza rzecz, która realnie zmienia wrażenie z oglądania mieszkania. Zwykle wystarczy dwie warstwy w bieli lub bardzo jasnym odcieniu i poprawki na najbardziej zniszczonych fragmentach.
Gdy skończyły się prace mokre, ściany są w różnym stanie. Malowanie po remoncie oznacza sporo szlifowania i gruntowania, bo świeże gładzie i łaty po instalacjach chłoną farbę zupełnie inaczej niż reszta ściany.
Klatki schodowe, antresole i salony z sufitem powyżej trzech metrów wymagają rusztowania i innego tempa pracy. Malowanie z drabiny na takiej wysokości kończy się nierównym natryskiem i śladami łączenia.
Tutaj liczy się głównie termin i to, żeby dało się otworzyć następnego dnia. Malowanie planujemy wtedy poza godzinami pracy lokalu albo etapami, pomieszczenie po pomieszczeniu.
Kolejność, w której pracujemy, i powód, dla którego akurat taka.
Przyjeżdżamy, mierzymy powierzchnię i sprawdzamy stan ścian. Od tego zależy, czy wystarczy przetarcie i dwie warstwy, czy trzeba liczyć gruntowanie i szpachlowanie całości.
Meble na środek i pod folię, podłoga pod włókninę, gniazdka i włączniki zdjęte lub oklejone. Framugi i listwy zabezpieczamy taśmą malarską.
Zmywanie starych powłok, szlifowanie, szpachlowanie ubytków. Pęknięcia rozcinamy i zbroimy, żeby nie wróciły po sezonie grzewczym.
Grunt dobieramy do tego, co jest na ścianie. Świeża gładź chłonie inaczej niż stara farba lateksowa, a łaty po instalacjach jeszcze inaczej.
Dwie warstwy z zachowaniem przerw na przeschnięcie. Sufity idą pierwsze, potem ściany, na końcu krawędzie i poprawki.
Ściany oglądamy razem z klientem przy dziennym i sztucznym świetle, bo dopiero wtedy widać ewentualne przetarcia. Poprawki robimy od razu.
Rzeczy, które przy tej usłudze robią realną różnicę i po których widać, kto wykonywał pracę.
Linia styku ściany z sufitem wychodzi prosto, bez zacieków i bez śladu po zrywanej taśmie. To najczęstsze miejsce, po którym widać, kto malował.
Do kuchni i łazienki co innego niż do sypialni. Podpowiadamy, co zniesie zmywanie, a co po pierwszym przetarciu gąbką zrobi jaśniejszą plamę.
Planujemy malowanie tak, żeby dało się normalnie funkcjonować. Kurz ograniczamy przez szlifowanie z odciągiem tam, gdzie zakres na to pozwala.
Mówimy, ile dni zajmie malowanie, i tego się trzymamy. Jeśli po odbiciu starej farby okaże się, że doszło pół dnia pracy, informujemy od razu.
Usterki, z którymi klienci dzwonią do nas najczęściej przy tego typu pracach.
Zwykle to efekt malowania po niedostatecznie zagruntowanym podłożu albo łączenia mokrej warstwy z już przeschniętą. Gruntujemy całą powierzchnię jednym preparatem i pilnujemy, żeby ściana szła jednym ciągiem od krawędzi do krawędzi.
Samo zaszpachlowanie nic nie da, bo rysa pracuje razem z konstrukcją. Rozcinamy ją na szerokość kilku milimetrów, wypełniamy elastyczną masą i wtapiamy taśmę zbrojącą, dopiero potem szpachlujemy i malujemy.
To znak, że pod spodem jest farba klejowa albo wapno. Trzeba je zmyć do podłoża, bo każda nowa warstwa położona na tym będzie się odspajać. Po zmyciu i wyschnięciu ściana idzie na grunt głęboko penetrujący.
Światło boczne wyciąga każdą nierówność krycia. Sufity przy dużych oknach malujemy natryskiem albo prowadzimy wałek prostopadle do okna, w jednym kierunku, bez zawracania na przeschniętym pasie.
Zwykłe malowanie ich nie zakryje, żółty ślad wyjdzie nawet po trzeciej warstwie. Miejsce trzeba odizolować preparatem blokującym przebarwienia i dopiero na to kłaść farbę nawierzchniową.
Latem farba schnie szybciej, ale w upał trzeba uważać na zbyt gwałtowne odparowanie, bo powłoka potrafi się wtedy zmatowić nierównomiernie. Zimą, przy włączonym ogrzewaniu i zamkniętych oknach, wilgoć nie ma jak uciec i schnięcie się wydłuża. Najspokojniej maluje się wiosną i jesienią, kiedy da się wietrzyć bez wyziębiania mieszkania. W mieszkaniach ogrzewanych piecem gazowym pilnujemy wentylacji przez cały czas trwania prac.
Przyjeżdżamy, oglądamy podłoże i mówimy wprost, czy wystarczy odświeżenie, czy ściany wymagają szpachlowania. Oględziny na terenie Krakowa są bezpłatne.
Odpowiedzi na to, o co klienci pytają przy tej konkretnej usłudze.
Przy ścianach w dobrym stanie, gdzie wystarczy przetarcie i dwie warstwy, schodzi zwykle dwa do trzech dni roboczych. Jeśli trzeba zmyć starą farbę klejową, zaszpachlować ubytki i zagruntować całość, czas rośnie do czterech albo pięciu dni. Do tego dochodzi dzień na zabezpieczenie i przygotowanie mieszkania. Konkretny termin podajemy dopiero po obejrzeniu ścian, bo to jedyny sposób, żeby się nie pomylić.
W większości przypadków nie. Malujemy pomieszczeniami, więc zawsze zostaje część mieszkania do normalnego użytku. Meble zsuwamy na środek pokoju i przykrywamy folią, a po skończeniu dnia porządkujemy przejścia. Problem pojawia się tylko przy dużym zakresie szlifowania, bo wtedy kurz idzie wszędzie, albo gdy w domu jest ktoś z uczuleniem na opary farb. W takiej sytuacji lepiej zaplanować kilka dni poza mieszkaniem.
W standardzie kładziemy dwie warstwy i tak wyceniamy. Jedna warstwa wystarcza tylko wtedy, gdy malujemy ten sam kolor na ten sam kolor, ściana jest w bardzo dobrym stanie i nie było na niej żadnych poprawek. W praktyce zdarza się to rzadko. Przy zmianie z ciemnego na jasny albo przy mocnych kolorach potrzebne bywają trzy warstwy i mówimy o tym przed rozpoczęciem, a nie w trakcie.
Może być tak i tak. Część klientów woli kupić farbę samodzielnie, bo ma konkretny kolor z mieszalnika albo markę, do której się przekonała. Wtedy podajemy dokładne zapotrzebowanie w litrach, żeby nie zabrakło w połowie ściany, co przy mieszanych kolorach bywa kłopotliwe. Jeśli kupujemy my, rozliczamy materiał po cenie zakupu i pokazujemy paragony.
Ramki gniazdek i włączników zdejmujemy, bo malowanie dookoła nich zawsze zostawia widoczny ślad. Po skończeniu montujemy z powrotem. Listwy przypodłogowe zabezpieczamy taśmą, a jeśli klient chce je odświeżyć, malujemy osobno przed montażem ścian. Karnisze i lampy demontujemy tam, gdzie przeszkadzają w prowadzeniu wałka przy suficie.
Zabudowa w każdej części miasta jest inna i wpływa na zakres prac. Sprawdź, jak wygląda ta usługa u Ciebie.
Prace, które przy tym zakresie najczęściej wykonuje się razem albo bezpośrednio po sobie.
Wyrównujemy ściany i sufity pod malowanie albo tapetę. Gładź sprawdza się dopiero wtedy, gdy przy bocznym świetle nie widać żadnej fali.
Zobacz zakres prac
Prowadzimy remont mieszkania od skucia starych warstw po ostatnią listwę. Jedna ekipa i jeden harmonogram zamiast pięciu numerów telefonu.
Zobacz zakres prac
Kładziemy tynki gipsowe, cementowo-wapienne i dekoracyjne. Od tynku zależy geometria wnętrza, więc pilnujemy pionów i kątów.
Zobacz zakres prac
Prowadzimy lokal w stanie deweloperskim do stanu gotowego na wprowadzenie. Jeden harmonogram od pierwszej ścianki po ostatnią listwę.
Zobacz zakres pracPrzyjeżdżamy, oglądamy podłoże i mówimy wprost, czy wystarczy odświeżenie, czy ściany wymagają szpachlowania. Oględziny na terenie Krakowa są bezpłatne.