Układanie płytek i glazury
Kładziemy glazurę i gres w łazienkach, kuchniach i na tarasach. Rozkład płytki planujemy przed pierwszym kleikiem, bo potem jest za późno.
Zobacz zakres pracRobimy łazienki od skucia po zamontowaną armaturę. Izolacja pod płytkami i wentylacja to elementy, na których nie da się oszczędzić.
Wycena po obejrzeniu łazienki i sprawdzeniu przebiegu pionów
Odpowiadamy w godzinach pracy, od poniedziałku do piątku.
Formularz się nie załadował. Zadzwoń albo napisz bezpośrednio, odpiszemy tak samo szybko.
783 455 501 lukaszych11982@gmail.comRemont łazienki jest najbardziej wymagającym fragmentem remontu mieszkania, bo na kilku metrach spotyka się hydraulika, elektryka, izolacja, glazura i wentylacja. Każdy z tych elementów zależy od poprzedniego, a błąd popełniony na etapie izolacji wychodzi dopiero po roku, w postaci zawilgoconej ściany u sąsiada z dołu. Wtedy naprawa oznacza skucie wszystkiego, co zostało zrobione.
Kolejność prac przy remoncie łazienki jest sztywna i nie ma tu miejsca na skróty. Najpierw demontaż i skucie do podłoża, potem przeróbki hydrauliki i elektryki, następnie tynki cementowo-wapienne, izolacja przeciwwilgociowa, dopiero potem płytki, a na końcu biały montaż. Próba wyprzedzenia któregoś etapu, na przykład zamontowanie brodzika przed izolacją, kończy się nieszczelnością.
W krakowskich blokach łazienki bywają bardzo małe, często poniżej czterech metrów, i część zlecenia polega na tym, żeby zmieścić w nich pralkę, prysznic i miejsce do przechowywania. Rozwiązania są znane: kabina bez brodzika z odpływem liniowym, pralka pod blatem, zabudowa pionu z rewizją. O tym, które z nich zadziała, decyduje rozmieszczenie pionów, którego zwykle nie da się ruszyć.
Osobny temat to wentylacja. Po wymianie okien na szczelne w wielu mieszkaniach kratka w łazience przestała ciągnąć, bo do mieszkania nie ma czym napłynąć powietrzu. Skutkiem jest para na lustrze przez pół dnia i grzyb w narożnikach. Przy remoncie łazienki sprawdzamy ciąg i, jeśli trzeba, montujemy wentylator z opóźnionym wyłączeniem oraz zapewniamy nawiew.
Sytuacje, w których remonty łazienek w naszym wykonaniu sprawdza się najlepiej.
Cztery, pięć metrów, pion w narożniku i konieczność zmieszczenia pralki. Rozkład planujemy pod realne wymiary, a nie pod wizualizację ze sklepu.
Stara wanna, żeliwne rury i płytki z lat osiemdziesiątych. Tu schodzi wszystko do podłoża, bo bez tego nie da się zrobić izolacji ani wymienić instalacji.
Prysznic bez progu, odpływ liniowy, uchwyty przy wannie i podłoga o odpowiedniej antypoślizgowości. To decyzje, które trzeba podjąć przed układaniem płytek.
Mała toaleta przy wejściu ma inne wymagania niż główna łazienka. Zwykle chodzi o maksymalne wykorzystanie miejsca i zabudowę pionu z dostępem do zaworów.
Kolejność, w której pracujemy, i powód, dla którego akurat taka.
Sprawdzamy, gdzie biegną piony, i na tej podstawie planujemy rozmieszczenie wanny, prysznica, umywalki i pralki. Od tego zależy zakres przeróbek hydrauliki.
Armatura, płytki i stara wylewka schodzą do podłoża. Dopiero wtedy widać rzeczywisty stan ścian, stropu i instalacji.
Nowe podejścia wodne, kanalizacja, obwody elektryczne i punkt pod wentylator. Wszystko przed pracami mokrymi, bo później oznacza to kucie.
Tynk cementowo-wapienny, potem folia w płynie w dwóch warstwach z taśmami w narożach, przy brodziku i wokół przejść rur.
Rozkład rozplanowany wcześniej, docinki chowane za pralką i szafką. Fugowanie po pełnym związaniu kleju, silikon w narożach i przy wannie.
Umywalka, wanna albo kabina, sedes, baterie i grzejnik. Na koniec sprawdzamy szczelność połączeń i ciąg wentylacji.
Rzeczy, które przy tej usłudze robią realną różnicę i po których widać, kto wykonywał pracę.
Folia w płynie i taśmy w narożach to koszt rzędu kilku procent remontu łazienki i jedyne zabezpieczenie przed zalaniem sąsiada.
Mierzymy ciąg w kratce. Jeśli go nie ma, proponujemy wentylator z opóźnieniem i nawiew, zamiast udawać, że para na lustrze to normalna sprawa.
Zabudowa pionu zawsze z dostępem do zaworów i czyszczaka. Bez tego pierwsza awaria oznacza skuwanie świeżych płytek.
Planujemy rozmieszczenie pod to, co da się zrobić z kanalizacją. Przesuwanie sedesu o dwa metry bywa możliwe, ale trzeba o tym wiedzieć wcześniej.
Usterki, z którymi klienci dzwonią do nas najczęściej przy tego typu pracach.
Woda dostaje się pod płytki, bo silikon w narożu pękł albo zabrakło izolacji. Wycinamy stary silikon, sprawdzamy szczelność podłoża, uzupełniamy uszczelnienie i zakładamy nowy silikon ciągłym pasem bez zgrubień.
Najczęściej wina leży po stronie brakującej izolacji podpłytkowej albo nieszczelnego przejścia rury przez strop. Konieczne jest zlokalizowanie miejsca przecieku, skucie okładziny w tym rejonie, wykonanie izolacji z taśmami i odtworzenie płytek.
Kratka wentylacyjna nie ciągnie, bo szczelne okna odcięły nawiew powietrza. Montujemy wentylator z opóźnionym wyłączeniem sprzężony ze światłem oraz zapewniamy dopływ powietrza przez nawiewniki albo podcięcie drzwi.
Pod płytkami jest tynk gipsowy, który zawilgocony traci przyczepność. Trzeba skuć okładzinę w tym miejscu, wymienić tynk na cementowo-wapienny, wykonać izolację i dopiero wtedy przykleić płytki ponownie.
Zwykle da się to rozwiązać przez rezygnację z brodzika na rzecz odpływu liniowego i zabudowę pralki pod blatem umywalkowym. Warunkiem jest sprawdzenie, czy układ pionów pozwala przesunąć odpływ, co ustalamy przed skuciem.
Remont łazienki zależy głównie od czasu schnięcia, a ten wydłuża się zimą, gdy okna są zamknięte i wilgoć nie ma jak uciec. Tynk cementowo-wapienny potrzebuje około tygodnia na centymetr grubości, a izolacja musi całkowicie przeschnąć przed klejeniem płytek. W ogrzewanym mieszkaniu da się to prowadzić przez cały rok, trzeba jednak zapewnić wentylację pomieszczenia przez cały okres prac. Latem schnie szybciej, ale w upale pilnujemy, żeby świeży tynk nie oddawał wody zbyt gwałtownie.
Zmierzymy ciąg w kratce i obejrzymy stan podłoża przy wannie. To dwie rzeczy, które najczęściej psują dobrze wyglądającą łazienkę po roku.
Odpowiedzi na to, o co klienci pytają przy tej konkretnej usłudze.
Typowa łazienka o powierzchni czterech, pięciu metrów zajmuje od dwóch do trzech tygodni. Samo skucie i demontaż to jeden, dwa dni, instalacje kolejne dwa, ale potem wchodzi czas schnięcia tynku i izolacji, którego nie da się skrócić. Płytki, fugowanie i biały montaż to końcowe kilka dni. Terminy krótsze niż dwa tygodnie zwykle oznaczają, że ktoś pominął izolację albo klei płytki na niedoschnięty tynk.
Sedes można przesunąć, ale w ograniczonym zakresie, bo odpływ musi zachować spadek do pionu. Przy niewielkiej odległości wystarczy zmiana podejścia, przy większej konieczna bywa zabudowa podnosząca poziom podłogi albo zastosowanie rozdrabniacza, co ma swoje wady. Prysznic i umywalkę przesuwa się łatwiej, bo instalacja wodna jest bardziej elastyczna, a odpływ przy odpowiednim spadku daje więcej swobody. Zawsze sprawdzamy to przed ustaleniem rozkładu.
W strefie natrysku i wokół wanny tak, i nie ma tu miejsca na dyskusję. Płytka z fugą nie jest warstwą wodoszczelną, woda przenika przez fugi do podłoża i tam pozostaje. Bez izolacji wilgoć dociera z czasem do stropu, co oznacza zalanie mieszkania poniżej i konieczność skucia całej łazienki. Koszt folii w płynie z taśmami to niewielki procent całego remontu łazienki, a jest to jedyne realne zabezpieczenie.
Najczęściej sprawdza się zabudowa pralki pod blatem razem z umywalką nablatową, co pozwala odzyskać miejsce zajmowane przez tradycyjną szafkę. Alternatywą jest umieszczenie pralki w zabudowie pionu albo w wysokiej szafie z suszarką ustawioną w słupku. Trzeba tylko pamiętać o dostępie do zaworu i syfonu oraz o tym, żeby pralka nie stała bezpośrednio na płytce bez podkładki tłumiącej, bo drgania przenoszą się wtedy na całą podłogę.
Odpływ liniowy i posadzka wykonana ze spadkiem dają wrażenie większej przestrzeni, ułatwiają wejście osobom starszym i wyglądają lepiej, ale wymagają starannej izolacji i odpowiedniej wysokości podłogi, żeby zmieścić odpływ ze spadkiem. Brodzik jest tańszy, szybszy w montażu i mniej wrażliwy na błędy wykonawcze. W blokach z niskim stropem i cienką wylewką czasem po prostu nie ma miejsca na odpływ liniowy i wtedy brodzik jest jedynym rozsądnym wyborem.
Zabudowa w każdej części miasta jest inna i wpływa na zakres prac. Sprawdź, jak wygląda ta usługa u Ciebie.
Prace, które przy tym zakresie najczęściej wykonuje się razem albo bezpośrednio po sobie.
Kładziemy glazurę i gres w łazienkach, kuchniach i na tarasach. Rozkład płytki planujemy przed pierwszym kleikiem, bo potem jest za późno.
Zobacz zakres prac
Prowadzimy remont mieszkania od skucia starych warstw po ostatnią listwę. Jedna ekipa i jeden harmonogram zamiast pięciu numerów telefonu.
Zobacz zakres prac
Budujemy ścianki działowe, sufity podwieszane i zabudowy z płyt gipsowo-kartonowych. Stelaż robimy tak, żeby nic później nie pracowało.
Zobacz zakres prac
Przygotowujemy kuchnię pod zabudowę: instalacje w punktach zgodnych z projektem mebli, równe ściany i płytka nad blatem.
Zobacz zakres pracZmierzymy ciąg w kratce i obejrzymy stan podłoża przy wannie. To dwie rzeczy, które najczęściej psują dobrze wyglądającą łazienkę po roku.