Pytanie o termin pada zawsze przy pierwszej rozmowie i zawsze jest to pytanie trudne. Nie dlatego, że nie da się go oszacować, tylko dlatego, że większość ludzi liczy czas pracy, a harmonogram remontu w dużej części składa się z czekania. Wylewka schnie tygodniami niezależnie od tego, ilu ludzi pracuje na budowie.
Skąd bierze się rozbieżność w szacunkach
Ekipa, która obiecuje remont mieszkania w cztery tygodnie, zwykle nie kłamie co do tempa własnej pracy. Pomija natomiast przerwy technologiczne albo zakłada, że da się je skrócić. Tynk cementowo-wapienny w łazience potrzebuje około tygodnia na centymetr grubości i nie ma sposobu, żeby to przyspieszyć bez konsekwencji w postaci odpadających płytek.
Druga rozbieżność bierze się z zakresu. Odświeżenie mieszkania, czyli malowanie i wymiana podłogi, to zupełnie inna robota niż remont ze skuciem do surowego muru, wymianą instalacji i łazienką od podstaw. Obie sytuacje ludzie nazywają remontem, a różnica w czasie jest pięciokrotna.
Typowy harmonogram mieszkania o powierzchni pięćdziesięciu metrów
- Demontaże i skuwanie: od dwóch do czterech dni, zależnie od tego, ile schodzi i czy jest winda.
- Instalacje elektryczne i hydrauliczne: od trzech do sześciu dni, licząc kucie bruzd i prowadzenie przewodów.
- Tynki, wylewki i zabudowy: kilka dni pracy, ale od dwóch do czterech tygodni czekania na wyschnięcie.
- Płytki i izolacje w łazience: od czterech do siedmiu dni, z przerwami na wiązanie kleju i fugi.
- Podłogi, drzwi i listwy: od trzech do pięciu dni, pod warunkiem że materiał jest na miejscu.
- Malowanie, osprzęt i odbiór: od trzech do pięciu dni razem z poprawkami.
Po zsumowaniu wychodzi od sześciu do dziesięciu tygodni przy pełnym zakresie. Górna granica dotyczy sytuacji, w których po skuciu wychodzą rzeczy niewidoczne przy wycenie, a takich w krakowskich zasobach z lat siedemdziesiątych nie brakuje.
Co wydłuża remont najczęściej
Na pierwszym miejscu są opóźnione zamówienia. Drzwi wewnętrzne na wymiar mają często sześć tygodni realizacji, a zabudowa kuchenna jeszcze więcej. Jeżeli zamówienie idzie w tygodniu, w którym materiał ma być potrzebny, budowa staje. Dlatego terminy zamówień ustalamy razem z harmonogramem prac, w pierwszym tygodniu.
Drugi powód to decyzje podejmowane w trakcie. Zmiana rozmieszczenia gniazdek po otynkowaniu ściany oznacza rozkuwanie świeżej powierzchni. Zmiana układu łazienki po wykonaniu izolacji cofa prace o dwa tygodnie. Im wcześniej zapadną ustalenia, tym mniej takich sytuacji.
Trzeci to pora roku. Zimą, przy zamkniętych oknach i włączonym ogrzewaniu, wilgoć z wylewek i tynków nie ma jak opuścić mieszkania, więc schnięcie trwa dłużej niż wiosną. Warto to uwzględnić, planując przeprowadzkę.
Jak sprawdzić, czy podany termin jest realny
Poproś wykonawcę o rozbicie terminu na etapy z zaznaczeniem przerw technologicznych. Jeżeli w harmonogramie nie ma ani jednego dnia przerwy na schnięcie, to znak, że albo ktoś planuje kłaść płytki na mokrym tynku, albo po prostu nie policzył. Obie sytuacje kończą się tak samo, tylko w różnym momencie.
Masz taki problem u siebie?
Przyjedziemy, obejrzymy i powiemy, czy sprawa jest do naprawy doraźnej, czy wymaga większego zakresu. Oględziny w Krakowie są bezpłatne.